zeonforces.net - Polski Serwis Mobile Suit Gundam
 
Untitled Document

"That smells bad, Hiroyuki"

 

 

Spóźnienia to fatalna sprawa. Kilka minut po czasie i już zaczynają się kłopoty. Co nie zmienia faktu, że każdemu zadarza się spóźnić - na autobus, do szkoły, na spotkanie. Spóźnić się 15, 20 minut. Anime Ninku spóźniło się również - 10 lat i te spóźnienie widać niestety na każdym kroku... co za nietakt ;)

Grafika wyraźnie odstaje od tego do czego przyzwyczaiły nas anime z ostatnich lat. Wygląda ona niemal identycznie jak ta w Captain Tsubasa z 1983 roku! Niewyraźne, wyblakłe kolory, mała ilość detali, skąpe animacje i ten charakterystyczny sposób przedstawiania postaci...Tym co było standardem na przełomie lat 80 i 90 teraz z całą pewnością niewielu będzie w stanie się zachwycać.

Muzyka - jest; i na tym można by było skończyć, bo oglądając Ninku najzwyczajniej nie zwraca się na przygrywające w tle melodie uwagi. Dodam tylko, że dobrym materiałem na OST z pewnością nie jest, ale tragedii też nie ma - tylko takie to bez wyrazu.

Ninku popada w tarapaty nawet gdy chodzi o fabułę, bo mimo że o pare lat starsze, dla wszystkich fanów Naruto, będzie chybioną kopią ich ulubionego tytułu. Historia dzieciaka-ninja, używającego Kawarii, czy Kuuatsuken (Rasengan!) sama nasuwa skojarzenia. Szkoda, bo mimo wszystkich braków, Ninku nie zasługuje na to aby być posądzane o plagiat czy rzerowanie na sukcesie innych.

Fusuke i Hiroyuki swoim zachowaniem i sposobem bycia wzbudzają autentyczną sympatię już w początkowych minutach. Chłopak o kukiełkowatej twarzy i "najsilniejszy pingwin na świecie" są bez wątpienia najmocniejszą stroną tytułu. Jednak to co zyskują w pierwszej połowie każdego z odcinków, bardzo szybko tracą gdy anime przechodzi do walki. Niby postacie robią wszystko co trzeba, biegają, skaczą, uderzają, ale wszystko to wygląda nieprzekonywująco. Dziwnym pomysłem było opisywanie technik w trakcie walki: bohater wyskakuje, leci w kieruku przeciwników, nagle łup - tło zmienia się na jakieś tandetno-gwiezdne, animacja zostaje przedłużona i słyszymy pełen przejęcia głos lektora wyjaśniający nam co sie dzieje. Zdecydowanie chybiony pomysł. .

Bezsensowną przemianę w czasie walk przechodzi Fusuke. Z zabawnie-głupkowatego dzieciaka staje się pełnym powagi wojownikiem o dobro i sprawiedliwość. Nie jest to jednak metamorfoza w stylu tej z Naruto - Kakashi na codzień, Kakashi w trakcie walki. Tutaj wygląda to bardzo nienaturalnie i strasznie irytuje.


Po obejrzeniu 3 odcinków nie mam ochoty na poświęcanie transferu na kolejne epizody. Ninku pozostaje dla mnie tytułem nie wykorzystanych możliwości jeśli chodzi o fabułe i próbą powrotu do przeszłości w kwestii grafiki i animacji. Obecnie jest kilka dobrych serii i nie widze powodu aby wracać do tytułu z roku 1995.

 

Recenzent: AzzL
Tytuł anime: Ninku
Ilość widzianych odcinków: 3 z 55
Strona oficjalna: http://pierrot.jp/title/ninku/

 


Main
»
Strona główna
» Redakcja
» Forum Anime Rebellion
» Forum KTA
» Historia strony
» Reklama
» Konkurs Teledysków Anime
Recenzje
»
Anime

» Film
»
Pierwsze wrażenie

Teksty
»
Tutoriale
Multimedia
»
Teledyski
(AMV)
» Programy
Prace fanów
»
fan Ficks
»
fan Gfx

 
Rei Official Website ~ always for JMUSIC world