zeonforces.net - Polski Serwis Mobile Suit Gundam
 
Untitled Document

Zeby tak więcej rock'a a mniej romansu...

 

Poza prostym tytułem, "Nana" zwraca uwagę także swoją tematyką. Nieważne czy to dramat, romans, akcja, horror itp. Najważniejsze, że wszystko obraca się tu wokół rocka, a raczej J-rocka. Nie żebym był jakimś wielkim fanem tego rodzaju muzyki ale sam fakt występowania w anime takich rzeczy jak elektryczna gitara czy perkusja, nakłania mnie mimo wszystko do poświęcenia swego czasu na te 6 epizodów i sprawdzenia czy wszystko gra jak należy :)


"Nana" to jedna z tych rzeczy, które nie mogą żyć dopóki przed przejściem do konkretów nie poruszą tysiąca innych, mało istotnych spraw. Ok, rozumiem, że trzeba wszystko wyprostować, żeby potem nie było niedomówień "a dlaczego tak?" ,ale niektóre sprawy naprawdę powinno się robić znacznie szybciej. Co za tym idzie - podczas oglądania nie raz spojrzy się w jeden kąt pokoju, to w drugi...duże prawdopodobieństwo, że dzieje się tam coś znacznie ciekawszego niż na ekranie. Jedyny gryzący głąd w tym anime jakiego do tej pory się dopatrzyłem, ale według mnie najgorszy jakiego można się dopuścić.


Kreska, muzyka, dźwięk - wszystko ok. "Nana" zapowiada się być tytułem gdzie wszystko obraca się wokół muzyki, jednak przez te 6 odcinków miałem okazję usłyszeć fragmenty tylko kilku. Nie żebym był cięty na romanse, ale mam wrażenie, że pomimo postawienia sobie za głównych bohaterów instrumentów; na pierwszy plan wysówa się miłość. Nie wiem, może w trakcie trwania fabuły to się zmieni ale jeśli nie, "Nana" utonie w gąszczu innych nowel gdzie miłość i przyjaźń zostają wystawione na poważną próbe, dramat, łzy, szczęśliwe zakończenie bla,bla,bla,bla...


 

6 epizodów to już całkiem sporo. Wystarczająco żeby przynajmniej te kilka (chociaż dwa) razy powiedzieć "łał". Niestety. "Nana" oglądałem bardziej z przymusu niż z własnych chęci. Gdyby nie temat rocka, występujący tu i tak za mało, z pewnością nawet bym się całością nie zainteresował. To co widziałem do tej pory, nie zachęca mnie do drążenia dalej tego tematu.

Anime nie zachwyca (przynajmniej jak dotąd) ale też porażką nie jest. Żałuję bardzo, że tak zbagatelizowane zostało to, na co najbardziej liczyłem. Jednak dla miłośników J-Rocka i romansów (chyba jednak bardziej tych drugich), będzie to mieszanka wybuchowa która może przykuć ich do monitora...może, kto wie...

Recenzent: Pogo
Tytuł anime: Nana
Ilość widzianych odcinków: 6
Strona oficjalna: http://www.ntv.co.jp/nana/

 

Main
»
Strona główna
» Redakcja
» Forum Anime Rebellion
» Forum KTA
» Historia strony
» Reklama
» Konkurs Teledysków Anime
Recenzje
»
Anime

» Film
»
Pierwsze wrażenie

Teksty
»
Tutoriale
Multimedia
»
Teledyski
(AMV)
» Programy
Prace fanów
»
fan Ficks
»
fan Gfx

 
Rei Official Website ~ always for JMUSIC world