zeonforces.net - Polski Serwis Mobile Suit Gundam
 
Untitled Document

Jak to pewna młoda fotoreporterka nie mogła uwierzyć, że Demonbane to Demonbane.

 

Było sobie pewne miasto w którym działy się wielkie dziwy. Byli sobie jego mieszkańcy z których nie każdy miał równo pod kopułą. Była sobie fotoreporterka która pojawiła się znikąd. I był sobie widz który...niewiadzał co dzieje się...

Demonbane z założenia ma być śmieszną komedią, bawiącą zwariowanymi scenkami i dialogami bohaterów. Niestety OVA1 serwuje nam częste napady ziewu i ciągłe uczucie znudzenia nie opuszczające do ostatnich scen filmu. Po obejrzeniu pierwszej części ciężko rozpisać się na temat fabuły, ponieważ zostaje ona zepchnięta przez pojawiające się co 5 minut zagadki, a właściwie to jedną główną - kim (czym) jest Demonbane. Niestety nie zaciekawiają one zbytnio ponieważ są banalne a jeśli już jakaś okaże się nie do "rozgryzienia" to jej finałowe rozwiązanie jest idiotyczne. Z każdą chwilą dostrzegałem coraz to bardziej widoczne, ściągnięte pomysły z Gundam, FLCL i Speed Grapher'a. Roboty kierowane przez ludzi, bezsensowne gatki i ześwirowany doktorek z elektryczną gitarą oraz główna bohaterka - fanatyczna fotoreporterka.

W Demonbane starano się zapewnić pierwszorzędną grafikę, jednak tylko na staraniach się skończyło. Doskonały przykład, że samo zastosowanie grafiki 3D nie wystarcza. Światła, wybuchy, animacje komputerowe - wszystko jest, ale sposób w jaki to przedstawiono jest fatalny. Całość została

przedstawiona tak sztucznie, że aż odpycha. Roboty ważące conajmniej kilka ton poruszają się w taki sposób, jakby pojęcie przyciągania ziemskiego dla nich nie istniało. Barwy aż zabardzo rzucają się w oczy a w momentach pojawiania się kurzu lub innych czynników walki są nie do przyjęcia. Bywały takie przypadki kiedy blond (w zasadzie to złote) włosy po prostu zlewały się ze słońcem. "Klatkowy" bieg postaci który z pewnością miał odnosić się do męczącego i bezcelowego biegu bohatera czy bohaterki, nie wygląda dobrze i nieraz można się zastanowić czy to film przycina, czy też to zamierzone przedsięwzięcie? :)


Muzyka pojawiająca się w Demonbane nie jest najwyższych lotów ale przynajmniej nie przeszkadza w oglądaniu anime. Nie przyprawia o szybsze bicie serca, podładowania atmosfery czy też dodadnia tzw."power'a" do walki. Ot jakieś dźwięki elektorniczne i marna orkiestra w tle na którą nie zwraca się szczególnej uwagi. Odgłosy towarzyszące różnym czynnościom są już nieco lepsze, ale zresztą ciężko w tej kwestii cokolwiek spaprać ;)


Pierwszy odcinek OVA ale rewelacji nie przewiduję. Za dużo tu technicznych błędów których z pewnością twórcy w całości w następnej części nie wymarzą. Fabuła nie jest zachwycająca a wszystko dzieje się tu tak pooowoli i bez większych rewelacji. Szkoda czasu i transferu.

 

3 grosze od AzzL

Anime o mechach - dobre dopóki nie pojawią się mechy.

 

Recenzent: Pogo
Tytuł anime: Demonbane OVA
Ilość widzianych odcinków: 1 z 6
Strona oficjalna: http://www.demonbane.com/

 

 

 


Main
»
Strona główna
» Redakcja
» Forum Anime Rebellion
» Forum KTA
» Historia strony
» Reklama
» Konkurs Teledysków Anime
Recenzje
»
Anime

» Film
»
Pierwsze wrażenie

Teksty
»
Tutoriale
Multimedia
»
Teledyski
(AMV)
» Programy
Prace fanów
»
fan Ficks
»
fan Gfx

 
Rei Official Website ~ always for JMUSIC world