zeonforces.net - Polski Serwis Mobile Suit Gundam
 
Untitled Document

kap... kap... kap...

 

Kôji Suzukiego - mówi wam to coś? A Hideo Nakata? Ten pierwszy jest znanym w Japonii pisarzem, drugi (równie znanym) reżyserem. Pierwszy napisał powieść "Ringu", drugi zrealizował na jej podstawie film. Efektem tej współpracy był światowy sukces, seria filmów, serial i amerykańskie remaki. Panowie spotkali się ponownie przy ekranizacji kolejnej powieści Suzukiego "Dark Water", aby siać przerażenie za pomocą małej dziewczynki, żółtego płaszczyka, czerwonej torebki i plamy na suficie.

Już na początku chcę powiedzieć że film nie przypadł mi do gustu. W kinie cenię orginalność, a w tym wypadku nie trzeba wielkiej spostrzegawczości aby zorientować się że sam pomysł na scenariusz jest kopią historii z "Ringu". Samotna matka z dzieckiem, dziewczynka-demon coraz jawniej wkraczająca w ich życie to tylko dwa podobieństwa od początku rzucające się w oczy. W trakcie filmu łatwo spostrzec można jeszcze kilka innych, także przez cały czas nie trudno odnieść wrażenie , że gdzieś się już to wszystko widziało.


"Dark Water" przedstawiany jest jako horror. Chcę powiedzieć, że nie czuje się osobą uodpornioną na strach. "Krąg" zrobił na mnie wrażenie, a po "Klątwie" już nigdy więcej nie spojrzę na szafę w ten sam sposób. "Dark Water" jednak najzwyczajniej mnie nie wystraszył. Akcja jest ślamazarna, wszystko rozwija się powoli i jest nudne jak kapiąca z sufitu woda. Za dużo w tym filmie dramatu. Historia matki walczącej o opiekę nad córką, jej starania o pracę i tak dalej i tak dalej... Zakładam że takie było założenie autora - pokazać strach wkradający się w codzienne życie. Tylko że zachwiano proporcje i codzienne życie dominuje nad strachem, a znajdywana co jakiś czas czerwona torebka, czy powiększająca się na suficie plama... trzeba naprawdę chcieć się bać, aby się tym wystraszyć.

Tym co ratuje "Dark Water" jest silnie odziaływująca na widza atmosfera. Cały film jest ponury. Problemy matki bliskiej popadnięcia w szaleństwo, pochmurne dni i padający przez większą część filmu deszcz. Wszystko jest "ciężkie" niczym chłodny jesienny poranek. Zwykła woda staje się uosobieniem zła, małe dziecko - bestią i personifikacją ludzkiego lęku.


W pewnym sensie zawiodłem się na zakończeniu, które mogło nadrobić wszystkie minusy "Dark Water" i zostawić widza zachwyconego filmem (a już na pewno przerażonego nim). Ostatecznie nie jest ono złe, ale nie powala i w moim odczuciu było trochę przydługie. Za kompletną pomyłkę jednak uważam piosenkę towarzyszącą napisom końcowym. 3 minuty wystarczyły aby zatrzeć cały nastrój który budowany był przez półtorej godziny.

"Dark Water" nie jest filmem na którym co 5 minut będziecie podskakiwać ze strachu. Nie zaleją was hektolitry krwi i tony martwych ciał. Przez cały czas jednak będziecie oczekiwać w napięciu na wielkie BUM!. To czy się go doczekacie, jest już indywidualną sprawą... tylko wyłączcie dźwięk na napisach końcowych.

Recenzent: AzzL
T ytuł filmu: Dark Water
Długość: 1h 41min
Rodzaj: Horror, Dramat
Strona oficjalna (polska): http://www.blacklion.pl/dw/

 

Main
»
Strona główna
» Redakcja
» Forum Anime Rebellion
» Forum KTA
» Historia strony
» Reklama
» Konkurs Teledysków Anime
Recenzje
»
Anime

» Film
»
Pierwsze wrażenie

Teksty
»
Tutoriale
Multimedia
»
Teledyski
(AMV)
» Programy
Prace fanów
»
fan Ficks
»
fan Gfx

 
Rei Official Website ~ always for JMUSIC world